Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po niemożliwe.

piątek, 15 czerwca 2012

Harbaciane zabarwienie prac Stell Im Hultberg

Chciałam się z Wami podzielić moim ostatnim odkryciem jakim są pracę Stella Im Hultberg artystki urodzonej w Korei Południowej.

Jej pracę przedstawiają kobiety i ich emocje, które ocierają się o smutek i zamyślenie. Na kobiecych twarzach, patrzących swoimi smutnymi oczami z rysunków, wymalowana jest tęsknota za czymś nieokreślonym, czasem obojętność i wielka nieobecność.

„O, noszę w sobie nieskończoność takich twarzy, jakby poczętych w tych krótkich błyskach. Nie wiem czyje, nie wiem gdzie, kiedy, nie wiem o nich nic. A żyją we mnie. Ich zamyślenia, spojrzenia, smutki, bladości, grymasy, gorycze żyją we mnie, zatrzymane jak na fotografiach” - mówi Stella Im Hultberg. 


Oryginalność kolorów jej  prac powoduję, że mam ochotę ubrać się w strój o herbacianym zabarwieniu.









Osho o potrzebie bliskości


POTRZEBA BLISKOŚCI 

Każdy obawia się bliskości, bez względu na to, czy jest tego świadomy, czy nie. Bliskość oznacza odkrycie się przed obcym. Wszyscy jesteśmy sobie obcy: nikt nie zna nikogo. Jesteśmy obcy nawet sobie samym, gdyż tak naprawdę nie wiemy kim jesteśmy.

Bliskość, zbliżenie się do kogoś obcego oznacza, że musisz odrzucić wszystkie mechanizmy obronne; tylko wtedy owa bliskość jest możliwa. Ale powstaje lęk, że gdy przestaniesz się "bronić"; gdy zrzucisz wszystkie maski jakie nosisz... kto wie, co zrobi z tobą ten obcy, ta druga osoba?

Wszyscy ukrywamy tysiące rzeczy - nie tylko przed innymi, ale nawet przed samymi sobą - gdyż byliśmy wychowani w chorym społeczeństwie, które narzuciło nam tysiące zahamowań, tysiące zakazów, nakazów, tabu. Stąd lęk przed obcym, bez względu na to, czy żyjesz z tą osobą dziesięć, dwadzieścia, czy trzydzieści lat - owa obcość nigdy nie znika. I czujesz się lepiej, gdy zachowujesz trochę dystansu i masz w zanadrzu swoje mechanizmy obronne, gdyż ktoś może wykorzystać twoją słabość, twoją podatność na zranienie. Tak, każdy, dosłownie każdy obawia się bliskości.

Ten problem staje się znacznie bardziej poważny, gdyż każdy PRAGNIE bliskości. Każdy pragnie bliskości, gdyż bez niej jesteś samotny we wszechświecie, żyjesz bez przyjaciela, bez ukochanej, bez kogokolwiek komu mógłbyś ufać, bez kogokolwiek przed kim mógłbyś odkryć swoje rany. A pamiętaj, że rany nie zabliźnią się, jeśli nie są odsłonięte. Gdy je zasłonisz, wypełnią się jedynie jeszcze większą ropą.

Bliskość jest podstawową potrzebą człowieka, więc każdy jej pragnie, ty też... ale jednocześnie pragniesz też, aby to ta DRUGA osoba się zbliżyła; aby się odsłoniła, odrzuciła swoje mechanizmy obronne, odkryła swoje rany, zerwała maski które nosi, odkryła swoją autentyczną osobowość, stanęła zupełnie "nago" przed tobą. A jednocześnie pragnąc bliskości, sam obawiasz się odrzucić swoje "obrony".

Jest to jeden z zasadniczych konfliktów pomiędzy przyjaciółmi, ukochanymi: nikt nie chce się odsłonić, stanąć w "nagości", zupełnie szczerze przed tym drugim. A oboje pragną bliskości...

Stąd, jeśli nie odrzucisz zahamowań i stłumień, którymi "obdarowali" cię twoi rodzice, twoje wychowanie, twoje społeczeństwo, twoja kultura i twoja religia, wtedy nigdy tak naprawdę nie zbliżysz się do nikogo. Ale to TY musisz przejąć inicjatywę, nie przerzucaj tego na tę drugą osobę.

Często, nawet gdy ktoś inny jest gotowy by obdarzyć cię swoją miłością... wtedy wycofujesz się. Pojawia się obawa: "tak, to piękne, ale jak długo będzie to trwać? Wcześniej, czy później będę musiał się odkryć". A miłość oznacza bliskość, miłość to dwie osoby zbliżające się do siebie, miłość to dwa ciała w jednej duszy. I pojawia się lęk, lęk o swoją duszę, swoje wnętrze... "przecież nie jestem doskonały, lepiej się ukryć, lepiej się nie odkrywać, niż narazić na odrzucenie"... I w ten sposób lęk przed odrzuceniem nie pozwala ci przyjąć miłości, nie pozwala ci zbliżyć się do innej osoby.
Co zatem robić? Pierwszy, podstawowy krok to akceptacja siebie samego, takiego jakim jesteś... odrzuć tradycję, która doprowadziła niemal cały świat do szaleństwa. Spójrz do wewnątrz i odrzuć wszystko, co zostało ci narzucone; wszystko co powoduje twój wstyd. Musisz zaakceptować swoja naturę, taką jaka jest, a nie taką jaka "powinna być". Nie nauczam żadnych "powinienem/nie powinienem". Wszystkie "powinienem/nie powinienem" to przyczyna choroby ludzkiego umysłu. Odrzuć wszystkie powinności bycia kimś ważnym, pobożnym, respektowanym... nie ma nic piękniejszego od bycia prostym i zwyczajnym, od bycia po prostu sobą. Możesz wyrażać siebie autentycznie i szczerze - stajesz się otwarty i ta otwartość pomoże innej osobie otworzyć się przed tobą. Twoja bezpretensjonalna, autentyczna prostota to zachęta dla bliskości, zaufania i otwartości ze strony drugiej osoby. Gdy znikają wszystkie "powinienem/nie powinienem", gdy nie musisz się już ukrywać i bać, wtedy pojawia się bliskość.

Kiedy pojawia się miłość, kiedy chcesz w nią głębiej wejść, powstaje następny problem. Wchodząc głębiej w miłość, tracisz swoje fałszywe "ja". I zaczynasz się bać, unikać głębi miłości, gdyż ta głębia jest jak śmierć. Zaczynasz tworzyć bariery między sobą a twoją ukochaną, gdyż kobieta wydaje się jak przepaść, przepaść przez którą możesz zostać wchłonięty. Powstałeś z kobiety, ona jest łonem, przepaścią... jeśli może dać ci życie, może dać ci też śmierć. Kobieta jest niebezpieczna, tajemnicza. Nie potrafisz żyć bez niej i jednocześnie nie potrafisz żyć z nią. Nie możesz się od niej oddalić, gdyż bez niej życie jest puste; nie możesz się do niej zupełnie zbliżyć, gdyż wtedy tracisz swoje "ja".

Ten konflikt jest typowy w każdej miłości. Zatem czynisz kompromisy: nie oddalasz się zbyt daleko, ale też nie zbliżasz się totalnie. Stoisz gdzieś w środku, balansując sobą... ale wtedy miłość nie może się pogłębić. Głębia miłości jest osiągalna tylko wtedy, gdy odrzucisz lęk i skoczysz z zamkniętymi oczami głową w przód.

Jest to niebezpieczne - miłość może zabić twoje ego, twoje "ja". Miłość to trucizna dla twojego fałszywego "ja". Miłość to życie dla ciebie prawdziwego, miłość to śmierć dla twojego ego. Musisz skoczyć. Musisz się zbliżyć i dosłownie rozpłynąć w kobiecie... ta bliskość to drzwi do boskości, do wieczności.

Kobieta ma podobny problem. Im bardziej zaczyna zbliżać się do mężczyzny, ten tym bardziej stara się od niej uciec i znajduje tysiące wymówek by się oddalić. Zatem kobieta musi czekać, a czekanie to następny problem: jeśli kobieta nie przejmuje inicjatywy, wygląda to na obojętność, a obojętność może zabić miłość. Nic nie jest bardziej zabójcze dla miłości niż obojętność. Nawet nienawiść jest lepsza, gdyż jest przynajmniej pewnym rodzajem relacji miedzy dwojgiem osób. Miłość może przetrwać nienawiść, ale nie znosi obojętności. I stąd kobieta ma trudności; jeśli przejmuje inicjatywę, mężczyzna ucieka, gdyż większość mężczyzn nie znosi kobiet, które podejmują inicjatywę. Mężczyzna czuje, że zbliża się przepaść, więc lepiej uciec, zanim będzie za późno. Tak właśnie powstają donżuani. Krążą od jednej kobiety do drugiej, wypełnieni lękiem, że przepaść może ich wchłonąć. Donżuani nie są prawdziwymi kochankami, choć na nich wyglądają - każdego dnia nowa kobieta. Donżuani to przestraszeni ludzie, obawiający się bliskości.

Zatem kobieta również stoi pośrodku; tak jak mężczyzna między lękiem przed przepaścią a pragnieniem bliskości, tak kobieta między przejęciem inicjatywy a obojętnością. Obie sytuacje są złe, to zwykłe kompromisy. A kompromisy nie pozwalają rozkwitnąć miłości. Kompromisy nie pozwalają niczemu rozkwitnąć. Kompromisy to kalkulacja, spryt... potrzebne w biznesie, ale nie mające nic wspólnego z miłością. Więc zaryzykuj, odrzuć bariery swojego ego i skocz... skocz w prawdziwą bliskość, skocz w prawdziwą miłość.

Na początku miłość ma barwę seksu. Jeśli jest płytka, pozostanie do tego seksu zredukowana; tak naprawdę to nie będzie żadna miłość. A bez miłości seks sprowadza życie do prymitywnego, wręcz obrzydliwego poziomu. Seks może być piękny, gdy towarzyszy mu miłość. Sam w sobie jest obrzydliwy. To tak jakby najpiękniejsze oczy najpiękniejszej kobiety wyjąć z oczodołów. Pozbawione ciała, nawet najpiękniejsze oczy są obrzydliwe.

Bliskość w stosunku do jednej kobiety lub mężczyzny jest dużo lepsza, niż mnogość relacji partnerskich. Może ta mnogość jest zabawna, ale powierzchowna - nigdy nie zdołasz rozwinąć się wewnętrznie. Miłość to nie sezonowy kwiatek, potrzeba jej wiele czasu by rozkwitła. Każdy mężczyzna ma w sobie pierwiastek kobiecości, każda kobieta ma w sobie pierwiastek męskości. Jedyny sposób, aby się o tej jedności przekonać, to bycie w głębokiej bliskości. Postaraj się bliskości rozkwitnąć tak bardzo, jak to tylko możliwe. Pozwól rozkwitnąć zaufaniu, odrzuć wszystkie bariery dzielące cię od drugiej osoby.

Według mnie, uduchowienie oznacza ciepło, miłość i bliskość. Źródłem ciepła jest kobieta. Jej miłość i oddanie, połączone z intelektem mężczyzny; jej serce połączone z głową mężczyzny, mogą uczynić cud...

Dzielcie się swoja miłością, swoimi sercami. Pragnę, aby kobieta i mężczyzna rozwijali się wspólnie, w głębokiej harmonii i poczuciu nieograniczonej bliskości. Tylko w ten sposób możemy zmienić świat.


wtorek, 10 stycznia 2012

KRÓLOWA BUŁAW



Królowa Buław to przede wszystkim kobieta ŚWIADOMA
 
Świadoma własnej wartości, opartej o rzeczywiste walory charakteru, a więc kobieta idąca przez życie z podniesioną głową. Świadoma swoich pasji i realizowanych na co dzień zainteresowań – a zatem kobieta nowoczesna, choć niekoniecznie „przebojowa” za każdą cenę. Kobieta świadomie poszukująca, otwarta na nowe idee i wyzwania – a przez to, paradoksalnie pewna siebie – choć niekoniecznie w feministycznym znaczeniu tych przymiotów. Kobieta świadoma tego, że jest właśnie kobietą – i potrafiąca atrybuty swojej kobiecości właściwie eksponować w życiu rodzinnym czy zawodowym. Można zapytać: czy nie za wiele tych wymagań od jednej „ziemskiej istoty” – nazwanej również „puchem marnym”? Nie! – bo tylko świadoma kobieta ma rzeczywiste szanse na szczęście i samorealizację we współczesnym świecie opartym o „męski punkt widzenia”.
Jest świadoma własnej energii. Jest to seksualność, która jest uświadomiona i która jest wykorzystywana w świadomy sposób. We wszelkich działaniach Królowej Buław na pierwszym planie widać jej seksualność. Jest kobietą pewną siebie, silną, pełną godności, zaradna, zaborczą namiętną. Kobieta świadoma. Przyczyna męskich fobii, lęków, nerwic, alkoholizmu i innych uzależnień. Jest jednocześnie przedmiotem marzeń i wyzwaniem dla większości mężczyzn .
Nie jest łatwo walczyć z nią, ponieważ przyjmuje postawę dominującą i ma tendencję do rządzenia ludźmi. Niezależna i energiczna. Często zajmująca eksponowane stanowiska. To osoba inteligentna, posiadająca wyobraźnię, ktoś na kogo możemy liczyć. Jest uczciwa i otwarta. Dobra przyjaciółka.
Królowa buław jest tak bogata wewnętrznie, że dzieli się ze światem swym błogostanem, swoją wewnętrzną obfitością. Czy przebywa w swoim domu, czy wychodzi na zewnątrz, wszędzie obdarowuje innych swoim śmiechem, radością, spokojem, poczuciem bezpieczeństwa.

Negatywne cechy to skłonność do rozpusty, niestałość uczuciowa, agresja, wulgarność, chytrość, szantaż emocjonalny.


środa, 28 września 2011

KIERUNEK



Postać na karcie spogląda w lewo – pokazuje przeszłość.
Postać na karcie spogląda na wprost – pokazuje teraźniejszość.
Postać na karcie spogląda w prawo – pokazuje przyszłość.
Postacie na karcie spoglądają na siebie – komunikują się ze sobą, znają się.
Jedna postać na karcie spogląda na plecy drugiej- nie znają się i ignorują.
Postacie stoją do siebie plecami – nie znają się.
Postać wydaję się być wyżej – jest bardziej uduchowiona.
Postać wydaję się być niżej – jest mocniej związana z materią.
Postacie na kartach patrzą na siebie, ale jest między nimi inna karta – ujawnia klucz do tek relacji.
Zwróć uwagę, w którą stronę patrzą wszystkie postacie na kartach; ważne, by ustalić przeważający kierunek, w jakim zwracają się ich oczy.
Postacie na kartach ruszają się lub trwają w bezruchu. W obu przypadkach trzeba ustalić, jaki kierunek wskazują.

sobota, 6 sierpnia 2011

TROCHĘ PSYCHOLOGII

Ostatnio byłam na wieczornym spotkaniu u swoich znajomych. Wieczór przebiegał spokojnie i bardzo miło do czasu, aż miedzy znajomymi nie doszło do "spięcia" ...przez resztę wieczoru prawili sobie złośliwości i prześcigali w zwróceniu na siebie uwagi. Wobec powyższego doszłam do pewnych refleksji oraz chciałabym się podzielić bardzo ciekawym artykułem Jak niezaspokajanie emocjonalne w dzieciństwie wpływa na psychikę doroslego człowieka?

piątek, 29 lipca 2011

WEEKENDOWY WYPAD NA MAZURY



Jadę na wycieczkę "zabieram misia w teczce"

Moje karty, na weekend to:
CESARZOWA, CESARZ, KOCHANKOWIE

W tym rozkładzie pokazałam się z moim mężczyzną jako - Cesarzowa i Cesarz. Jako para wspólnie wybieramy się na weekend - Kochankowie, gdzie będziemy się dobrze bawić  i wspólnie spędzać czas z grupą znajomych - 3 kielichy :)
oraz w tle 

TRZY KIELICHY
Udanego weekendu !!!!!

SIŁA W MYŚLACH I SŁOWACH UKRYTA


Wyobraź sobie, że idziesz ulicą i mijasz człowieka, który przechodząc obok ciebie nieprzyjemnie się krzywi. Co pomyślisz? Czy: "Coś jest ze mną nie tak, chyba źle wyglądam...", "Co za wredny, niewychowany, nieprzyjemny facet..." i od razu stracisz dobry humor, czy może raczej: "Biedny człowiek, coś go boli", "Krzywi się, pewnie ma niewygodne buty..."? A może w ogóle nie zauważysz grymasu, bo zaraz za skrzywionym panem będzie szedł drugi, uśmiechnięty od ucha do ucha, a jego uśmiech udzieli się i tobie?
To, w jaki sposób zinterpretujesz tę sytuację zależy od schematów myślowych, które funkcjonują w twojej głowie. Każdy z nas jest ich więźniem. To nimi przyciągamy swoje szczęście lub nieszczęście, swój dobry lub fatalny humor. Schematy myślowe mogą uskrzydlać i dodawać pewności siebie, ale mogą też działać destruktywnie, odbierając całą energię i radość życia.
Wniosek jest prosty: skoro nasze szczęście leży wyłącznie w naszych rękach - a raczej w... myślach - to dlaczego nie myśleć pozytywnie? Afirmacje (czyli pozytywne stwierdzenia) pozwalają na świadomą zmianę schematów myślowych z tych, które niszczą i ograniczają na takie, które są pozytywne i budujące.

Psychologia coraz częściej potwierdza siłę oddziaływania pozytywnego myślenia. Podświadomość przyjmuje każdą naszą myśl i sugestię jako fakt dokonany. Nasze myśli prędzej czy później wywołają określoną reakcję.
Słowa wypowiedziane ze zrozumieniem i głębokim skupieniem mają zdolność materializacji. Tylko my decydujemy jakie sugestie przyjmiemy do naszego umysłu. To od nas zależy wybór, czy świadomie ukierunkujemy swoje myślenie poprzez pozytywne afirmacje, czy zrezygnujemy z tego wyboru ulegając sugestiom innych. Zgodnie z uniwersalną zasadą "podobne przyciąga podobne", pozytywne myśli przyciągają inne pozytywne myśli i osoby o podobnym nastawieniu. Tylko od nas zależy

Stare obezwładniające słowo => Nowe wzmacniające słowo
-jestem głupi => próbowałem coś odkryć
-jestem odrzucony => jestem źle zrozumiany
-jestem pokonany => jestem w potrzebie
-jestem zły => jestem poirytowany
-jestem przygnębiony => wyciszam się, zanim zacznę działać
-jestem rozczarowany => czar prysł
-jestem zakłopotany => jestem ostrożny
-coś tu śmierdzi => Coś tu dziwnie pachnie
-niepowodzenie => nauczka
-zagubiłem się => poszukuje czegoś
-przerażający => inny

niedziela, 26 czerwca 2011

ROZKŁAD ODLICZANIE


Jeśli chcemy dokładnie wskazać dzień, kiedy coś się wydarzy, możemy zastosować prosty rozkład zwany Odliczeniem. Kiedy na przykład ktoś nas pyta, w który dzień w przyszłym tygodniu ma złożyć podanie o pracę, wybieramy z talii kartę, która może oznaczać to wydarzenie. Może to być Trójka Denarów, jak w omawianym przykładzie. Jeśli pytamy o randek możemy wybrać Dwójkę Kielichów. Bierzemy wybraną kartę i losujemy do niej z talii jeszcze pięć kart, każda na jeden pracujący dzień nadchodzącego tygodnia. Razem mamy sześć kart. Tasujemy je wszystkie razem, a potem rozkładamy pięć kart w jednym rządku, a szóstą kładziemy niżej, pod nimi.


 Karta, która oznacza wydarzenie, o jakie pytamy, pojawiła się w miejscu oznaczającym piątek. Tarot wskazał osobie pytające właśnie ten dzień na złożenie podania o pracę. Jeśli karta ta nie pojawi się w miejscu żadnego dnia tygodnia, tylko jako karta numer sześć, byłaby to wskazówka, żeby w tym tygodniu nie składać jeszcze podania o pracę i poczekać do następnego tygodnia. Oprócz o trzymania tak prostej wskazówki możemy oczywiście zinterpretować cały rozkład, a kartę szósta potraktować tutaj jako komentarz do sytuacji.
Piątka kielichów w poniedziałek wskazuje, że odeszlibyśmy z kwitkiem i nasze szanse na ostanie nowej pracy byłby małe. To samo we wtorek, bo Dziewięć Mieczy to karta niepokoju i pesymizmu, moglibyśmy się więc w ten dzień nie spodobać się potencjalnemu pracodawcy. W środę złożenie podania byłoby ryzykowne, bo ktoś mógłby podłożyć nam świnię i nasze podanie po prostu wyrzucić lub opowiedzieć oszczercze plotki na nasz temat, co mogłoby negatywnie wpłynąć na naszą sytuację. To właśnie pokazuję Piątka Mieczy. W czwartek sytuacja zmienia się na lepsze, bo Czwórka Buław pokazuje, że będziemy witani radośnie w nowym miejscu. Kartą szóstą jest w tym przypadku Śmierć, która jako komentarz do całej sytuacji mówi nam, żebyśmy nie odkładali tej decyzji w nieskończoność i złożyli w tym tygodniu podanie o pracę w wybranej firmie. 
Ten rozkład można przypisać do różnych okresów czasu. Nie tylko do dni, ale i tygodni, miesięcy czy lat. W zależności od potrzeby w danym momencie, losujemy różną ilość kart, po jednej na każdy dzień, tydzień czy miesiąc, o jaki pytamy tarota.

Źródło Tarocista nr 3(5)2010

środa, 22 czerwca 2011

KARTA TAROTA NA ROK 2011


Aby obliczyć swoją drogę życia, trzeba zsumować cyfry daty urodzenia np. ktoś urodził się 01.01.1978 r., sumujemy datę urodzenia, 0 +1+ 0 + 1 + 1 + 9 + 8 + 7 = 27 = 2 + 7 = 9, czyli osoba ma drogę życia numer 9, dodając do wyniku liczbę roku 2011 (to jest 4) uzyskacie numer karty tarota 13. W numerologii jest to liczbą nie do przyjęcia, gdyż zasadą jest sprowadzanie wszystkich liczb do liczby pierwszej, co odbywa się poprzez dodawanie pojedynczych składników. Zatem dobrze byłoby sprowadzić liczbę 13 do liczy pojedynczej, 1 + 3 = 4 i tak oto numerologiczne dziewiątki otrzymają podpowiedzi od dwóch kart, czyli od ŚMIERĆ, które ma numer 13 i od CESARZA, który ma liczbę 4.


Poniżej odpowiedniki dla poszczególnych dróg życia, czyli od 1 do 9.
  1. Numerologiczne jedynki, karta numer 5 PAPIEŻ. 
  2. Numerologiczne dwójki, karta numer 6 KOCHANKOWIE. 
  3. Numerologiczne trójki, karta 7 RYDWAN. 
  4. Numerologiczne czwórki, karta 8 SPRAWIEDLIWOŚĆ. 
  5. Numerologiczne piątki, karta 9 EREMITA. 
  6. Numerologiczne szóstki, karta KOŁO FORTUNY i MAG. 
  7. Numerologiczne siódemki, karta MOC i KAPŁANKA. 
  8. Numerologiczne ósemki, karta WISIELEC i CESARZOWA. 
  9. Numerologiczne dziewiątki ŚMIERĆ i CESARZ. 

Rada dla 1
Służalczość i chęć bycia chwalonym przez innych, nie wyjdzie żadnej jedynce na dobre. Musisz iść swoją drogą i słuchać tylko siebie.
Rada dla 2
Kieruj się sercem i intuicją, w przeciwnym razie możesz doprowadzić do rozstania, konfliktu, co w efekcie zakończy się frustracją, a nawet depresją.
Rada dla 3
O ile przezwyciężysz swoje instynkty, z agresją i strachem, włącznie, to odniesiesz sukces. Umiejętne pogodzenie zdobytej wiedzy, z rozumnym planem, ustaleniem taktyki oraz wiara we własną moc, to dobra droga. Umiejętnie wyznaczone cele, pozwolą na znalezienie dróg, którymi Twój osobisty rydwan powiezie Cię do zwycięstwa.
Rada dla 4
Ten rok będzie wymagał od Ciebie zdecydowania, o ile uznasz, że Twoje działanie jest słuszne i uczciwe, to wygrasz. Gorzej, gdy zaczniesz słuchać innych, możesz trafić na fałszywych doradców i zniweczyć swoje plany. Oczywiście rada eksperta, fachowca, będzie radą pomocną i słuszną w kwestii podjęcia decyzji.
Rada dla 5
To dobry czas na leczenie, operacje i rekonwalescencję organizmu. Niesie on także zagrożenia, o ile nie zatrzymasz się w biegu, możesz zostać ofiarą oszustwa, zdrady, możesz otrzymywać wprowadzające Cię w błąd informacje. Dlatego Eremita nakazuje rozwagę i bardzo ostrożne poruszanie się w rzeczywistości.
Rada dla 6
To też dobry czas na zrobienie porządków w sferze uczuć lub sprawach zawodowych. Możesz dokonać istotnych, znamiennych zmian w swojej karierze lub biznesie. Zawalcz o siebie, a Koło Fortuny zacznie Ci sprzyjać i pomagać.
Rada dla 7
O ile wykażesz się silną wolą i wiarą w swoją moc, odniesiesz zwycięstwo nad nawet silniejszym przeciwnikiem. Kluczem do zwycięstwa jest hart ducha i wyostrzona intuicja, kierując się tymi drogowskazami, pójdziesz do przodu.
Rada dla 8
Wszystko teraz przed Tobą, najważniejsze, aby decyzje nie były podejmowane zbyt szybko i zbyt zdecydowanie, trzeba sobie odpuścić, wyluzować, najlepiej odłożyć je w czasie. Dopiero wtedy możesz liczyć na miłość, dostatek i dobrobyt.
Rada dla 9
Musisz działać dość szybko i zdecydowanie, nie będzie zbyt wiele czasu na odkładanie, on już minął. Dzięki takim zmianom wewnętrznym dokonasz zmian w swoim świecie fizycznym i osiągniesz stabilność uczuciową, emocjonalną i finansową. W tym roku niektóre dziewiątki numerologiczne zmienią miejsce zamieszkania, stan cywilny lub zmienią pracę, by robić zupełnie coś innego, co w efekcie da im wielką satysfakcję osobistą i materialną.